czwartek, 20 sierpnia 2026 13:16
Reklama

Dwie interwencje policji. Sprawcy przemocy musieli opuścić domy

Dwie interwencje policji. Sprawcy przemocy musieli opuścić domy

Dwie interwencje płońskich policjantów zakończyły się wydaniem nakazów natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanych mieszkań wobec mężczyzn podejrzewanych o stosowanie przemocy domowej. W jednym z przypadków 42-latek miał grozić podpaleniem domu, w którym znajdowały się jego nastoletnie córki. W drugim 65-letni mieszkaniec Płońska miał nadal stosować przemoc wobec córki, mimo prowadzonej już procedury „Niebieskie Karty”.

Do pierwszego zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia na terenie gminy Joniec. Po godzinie 2:00 policjanci zostali wezwani do domu, gdzie 42-letni mężczyzna miał wszcząć awanturę i agresywnie zachowywać się wobec bliskich.

Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze zauważyli na posesji mężczyznę trzymającego kanister i zapalniczkę. W domu znajdowały się jego dwie nastoletnie córki. Jak przekazały policjantom, ich ojciec był pod wpływem alkoholu, wszczął awanturę i mówił, że spali dom. Matka dziewcząt przebywała w tym czasie poza domem.

42-latek został zatrzymany. Badanie wykazało w jego organizmie około 0,7 promila alkoholu. W toku dalszych czynności policjanci ustalili, że agresywne zachowania mężczyzny nie miały być jednorazowe. Jego żona poinformowała o wcześniejszych awanturach, szarpaniu i popychaniu, a także krytykowaniu oraz stosowaniu przemocy ekonomicznej.

Policjanci wszczęli procedurę „Niebieskie Karty”. Dzielnicowy wydał wobec 42-latka nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego domu oraz zakazy zbliżania się i kontaktowania z żoną i córkami. Środki obowiązują przez 14 dni.

Do drugiej interwencji doszło w Płońsku. Dzielnicowy, wykonując czynności w związku z prowadzoną już procedurą „Niebieskie Karty”, sprawdził sytuację w rodzinie 65-letniego mężczyzny. Policjant ustalił, że mimo podjętych wcześniej działań mężczyzna nadal miał stosować przemoc wobec swojej córki.

Według ustaleń funkcjonariusza 65-latek miał ośmieszać, krytykować i poniżać kobietę oraz zwracać się do niej wulgarnie. Wcześniej miał również grozić jej pozbawieniem życia. Jak podaje policja, mężczyzna nadużywa alkoholu, a jego zachowanie wpływało także na warunki, w których mieszkała córka. Miał zanieczyszczać zajmowane pomieszczenia i klatkę schodową, które następnie kobieta musiała sprzątać.

Po przeanalizowaniu sytuacji dzielnicowy zdecydował o natychmiastowym odizolowaniu 65-latka od córki. Mężczyzna otrzymał nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia. Nie może również zbliżać się do mieszkania ani do córki na odległość mniejszą niż 100 metrów oraz kontaktować się z nią.

Także w tym przypadku policyjne nakazy i zakazy obowiązują przez 14 dni.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama