Dyrekcja płońskiego szpitala wypowiedziała umowę firmie obsługującej rezonans magnetyczny w placówce. Decyzję potwierdził nam dyrektor Robert Makówka, ale jednocześnie uspokaja, że bezpieczeństwo pacjentów nie jest zagrożone.
Umowa została wypowiedziana dokładnie 26 sierpnia z zachowaniem 3-miesięcznego okresu, a więc do końcówki listopada firma powinna świadczyć usługi na rzecz lecznicy. Powód? Jak wyjaśnia nam dyrekcja „obniżenie jakości świadczonych usług, a przede wszystkim brak lekarza w czasie wykonywania badań”. Sytuacja zmieniła się około rok temu, kiedy w firmie nastąpiło przejęcie właścicielskie.
- Po pierwsze, firma swoim działaniem zagrażała bezpieczeństwu pacjentów, ponieważ wykonywała badania, gdzie był konieczny udział lekarza, bez udziału lekarza – argumentuje Robert Makówka – Na przykład przy badaniach kontrastowych nie był obecny lekarz, a to zagraża życiu, ponieważ w przypadku powikłań sytuacja może skończyć się bardzo źle, nawet śmiercią pacjenta. Obstawia technikami tego typu badania. Po drugie, firma kilkukrotnie próbowała wyłudzić pieniądze z ubezpieczenia szpitala -kontynuuje dyrektor – Przejęła stary aparat, który już od wielu lat był uszkodzony i próbowała wyłudzać, jakoby szpital poprzez zalania dachu doprowadził do uszkodzenia rezonansu. Z taką firmą po prostu nie widzimy możliwości dalszej współpracy – zaznacza Robert Makówka.
Jak zapewnia dyrektor, wcale nie oznacza to braku tego typu badań w szpitalu, choć na razie nie zdradza szczegółów jak placówka zamierza to rozwiązać. W rozmowie z Radiem Płońsk przyznał jedynie, że w ciągu kilku tygodni poinformuje o dalszych działaniach.
- Myślę, że szczególnie dla pacjentów i naszego szpitala, i pacjentów z Płońska nie oznacza to, że w Płońsku nie będzie rezonansu. Po prostu mamy inny pomysł, jak tą działalność prowadzić – wyjaśnia Robert Makówka.
Dyrektor przyznał, że szpital nie płaci obecnie firmie, ale to ze względu na fakt, że i ona zalega placówce około 290 tys. zł.
