Spór dotyczący przyszłości działek przy obwodnicy zachodniej Płońska dobiegł do końca. Parking został już rozebrany, a ziemia wraca do macierzystych właścicielek gruntu. Sprawa trwała kilka lat i kończyła się kolejnymi wyrokami sądów.
Przypomnijmy, że w ramach ponad 60 mln inwestycji z unijnym dofinansowaniem pozyskanym przez Miasto Płońsk w ostatnich latach powstały: dwie obwodnice, ścieżki rowerowe, ale także parkingi. Jedno z miejsc postojowych pobudowano na działce tuż przy drogach prowadzących do Baboszewa oraz Szerominka. Działka będąca częścią sporu była jednak w większości własnością prywatną. Władze Gminy Miasto Płońsk skierowały wniosek do Starostwa Powiatowego w Płońsku o wydanie decyzji związanej z pozwoleniem na budowę. Taka decyzja powstała w ramach specustawy, co wiązało się z wywłaszczeniem właścicieli gruntu. Okazało się jednak, że w przypadku budowy parkingu, nie może być przeprowadzona procedura specustawy tj. w przypadku dróg. Miastu nie udało się znaleźć porozumienia z właścicielami gruntu pod kątem finansowym, ale posiadając ponowną pozytywną decyzję Powiatu z rygorem natychmiastowej wykonalności rozpoczęło inwestycję. Właściciele złożyli odwołanie do Wojewody Mazowieckiego, który przyznał im rację i decyzję Powiatu uchylił, stwierdzając niedopuszczalne zastosowanie przepisów ZRID do parkingu, który nie jest niezbędny dla prowadzenia ruchu. Najpierw wyrok sądu WSA był niekorzystny dla Miasta Płońska, który złożył skargę do wyższej instancji. Następnie Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w swoim wyroku oddalił skargę Gminy Miasto Płońsk na decyzję Wojewody Mazowieckiego w przedmiocie zezwolenia na realizacji inwestycji drogowej.
- To finał długiej walki o poszanowanie własności, prawa i prawomocnych rozstrzygnięć sądowych oraz decyzji administracyjnych. Nie zwyciężyliśmy tylko my. Zwyciężyło prawo i prawda. Ta sprawa pokazuje, że wyroki sądów i decyzje administracyjne muszą być respektowane, a obchodzenie prawa nie może się opłacać. Nasza działka wraca do prawowitych właścicielek. To jednak nie koniec sprawy. Przed Sądem Okręgowym w Płocku toczy się postępowanie o odszkodowanie za bezprawne korzystanie z naszej nieruchomości przez ponad pięć lat. Prawda się obroniła. A my nadal będziemy dochodzić swoich praw. Prawo musi obowiązywać wszystkich. Bez wyjątku. Także Płoński Urząd Miasta. Sam fakt rozbiórki parkingu stanowi bezsprzeczny dowód na to, że wcześniejsze, forsowane przez urzędników samorządowych decyzje były błędne. Przez długi czas wskazywałyśmy na absurdy związane z tym projektem oraz na brak koncyliacyjnego dialogu z właścicielkami terenu. Niestety, ostrzeżenia te były ignorowane, a decyzje administracyjne podejmowane niezgodnie z przepisami prawa. Obecna sytuacja obnaża brak kompetencji oraz niegospodarność osób odpowiedzialnych za nadzór nad tą inwestycją. Koszty, jakie ponosi miasto w związku z realizacją, a teraz demontażem infrastruktury na działce nr 173, obciążają bezpośrednio budżet naszego miasta, każdego z nas, co jest bezsprzecznym marnowaniem publicznych pieniędzy. Pieniędzy pochodzących z naszych podatków – skomentowała sprawę Małgorzata Adamska-Jasińska, jedna z właścicielek działek.
O komentarz do ostatecznego rozstrzygnięcia poprosiliśmy również przedstawiciela Urzędu Miejskiego w Płońsku.
- Rozbiórka infrastruktury w tym terminie wynika bezpośrednio z faktu, że decyzja administracyjna nakazująca usunięcie wybudowanych obiektów stała się ostateczna. Jako organ administracji publicznej Miasto Płońsk ma obowiązek podporządkowania się prawomocnym rozstrzygnięciom organów nadzoru. Do samego końca władze miasta podejmowały starania, aby ocalić wybudowaną infrastrukturę i doprowadzić do polubownego uregulowania kwestii własności gruntu. Jeszcze 2 października 2026 r. Miasto przedstawiło kolejną, kompleksową propozycję ugodową opiewającą na 640 tys. zł brutto. Została ona jednak oficjalnie odrzucona przez pełnomocnika współwłaścicielek pismem z 9 października. Wobec ostatecznego wyczerpania ścieżki porozumienia oraz braku możliwości zaakceptowania roszczeń finansowych sięgających ponad 1,5 mln zł – co naruszałoby dyscyplinę finansów publicznych w oparciu o posiadane wyceny rzeczoznawców – Miasto przystąpiło do niezwłocznego wykonania ciążącego na nim nakazu rozbiórki. Kwestia finansowych roszczeń za dotychczasowy okres korzystania z nieruchomości jest przedmiotem toczącego się postępowania przed Sądem Okręgowym w Płocku. Miasto w żadnym momencie nie uchylało się od odpowiedzialności finansowej, jednak jako instytucja samorządowa musi dysponować publicznymi pieniędzmi w sposób rzetelny i udokumentowany. W toku procesu powołany został biegły sądowy w celu sporządzenia niezależnego operatu szacunkowego określającego rzeczywistą wartość takiego wynagrodzenia. Miasto Płońsk deklaruje, że podporządkuje się wyrokowi sądu i ureguluje należność w kwocie, jaka zostanie prawomocnie orzeczona – poinformował naszą redakcję Andrzej Bogucki, sekretarz Miasta Płońska.
Po zakończeniu prowadzonych prac rozbiórkowych i przywróceniu terenu do stanu wymaganego decyzją administracyjną, nieruchomość zostanie w całości przekazana jej współwłaścicielkom. Z chwilą usunięcia miejskiej infrastruktury Miasto Płońsk nie będzie dysponować tym terenem ani prowadzić na nim żadnych działań. O dalszym zagospodarowaniu i przeznaczeniu działki decydować będą wyłącznie jej prywatne właścicielki.
Jak poinformował sekretarz „nie istnieje też zagrożenie, że Miasto Płońsk będzie musiało oddać część dofinansowania unijnego przewidzianego na wykonanie parkingu w tym miejscu, ponieważ parking został wybudowany w 100% ze środków własnych Gminy Miasto Płońsk”. Wykonanie parkingu w tym miejscu zostało wyłączone z projektu unijnego za zgodą instytucji współfinansującej projekt.
