Nawet do 5 lat pozbawienia wolności grozi 23-latkowi podejrzanemu o kradzież skarbony z datkami z kościoła parafii pw. św. Michała Archanioła w Płońsku. Do zdarzenia doszło pod koniec marca, a jego przebieg zarejestrowały kamery kościelnego monitoringu. Mężczyzna został zatrzymany po tym, jak próbował ukryć się przed funkcjonariuszami na terenie gospodarstwa… na polu pod folią okrywającą sadzonki truskawek.
Monitoring zarejestrował mężczyznę w bluzie z kapturem, który podszedł do ołtarza, zabrał skarbonę i przeniósł ją w inne miejsce w kościele. Gdy wierni wyszli, zabrał ją i uciekł.
- Policjanci zabezpieczyli nagrania z monitoringu oraz przesłuchali osoby przebywające w tym czasie w kościele i jego otoczeniu. Jednocześnie sprawdzano zapis kamer miejskich, by ustalić kierunek, w którym poruszał się sprawca. W trakcie dalszych czynności funkcjonariusze odnaleźli w parku w zaroślach porzuconą, otwartą skarbonę bez zawartości – przekazuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił wytypować podejrzanego. Policjanci ustalili, że związek ze sprawą może mieć młody mężczyzna z województwa lubelskiego, który od pewnego czasu przebywał na terenie powiatu płockiego i podejmował prace dorywcze w gospodarstwach rolnych. Funkcjonariusze ustalili miejsce jego pobytu na terenie gminy Wyszogród.
- Podczas próby zatrzymania mężczyzna zaczął uciekać. Biegł przez zabudowania gospodarcze, następnie przez pole, próbując zgubić funkcjonariuszy. W pewnym momencie położył się pod rozłożoną folią na plantacji truskawek, licząc, że uniknie zatrzymania. Został jednak szybko zauważony i obezwładniony – relacjonuje rzecznik płońskiej komendy.
Dalsza część materiału pod filmem
Zatrzymany 23-latek trafił do policyjnej celi. Usłyszał zarzut kradzieży skrzynki z zawartością pieniędzy. Mężczyzna przyznał się do popełnienia tego czynu. Wyjaśnił, że tego dnia kilkukrotnie wchodził i wychodził z kościoła, obserwując sytuację. Ostatecznie zabrał skarbonę, a następnie w parku otworzył ją i zabrał znajdujące się w środku pieniądze. Jak twierdził, część z nich przeznaczył na zakup alkoholu. W chwili zdarzenia miał być pod jego wpływem.
Za kradzież grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był wcześniej notowany za kradzieże sklepowe.












