Pierwszy mecz PAF Płońsk w rozgrywkach V ligi i od razu góra emocji. Spotkania z MKS Ciechanów w poprzednich sezonach przyzwyczaiły, że nie brakuje w nich zarówno zwrotów akcji jak i dużej liczby goli. W jesiennym spotkaniu tych drużyn padł remis 4:4. Tym razem z większym animuszem rozpoczęli gospodarze. Gola po składnej akcji zdobył John Akindehin. Najskuteczniejszy zawodnik drużyny Pawła Szpojankowskiego przed ostatnim gwizdkiem pierwszej połowy, trafił jeszcze raz i wydawało się, że w tej rywalizacji nie będzie większych emocji. Nic bardziej mylnego. Ciechanowianie w ciągu trzech minut zdobyli dwie bramki. Wtedy na boisku gorąca atmosfera - zaczęła sięgać zenitu. Dwie czerwone kartki w tym jedna dla Kordiana Makowskiego. Ostatnie słowa należało jednak do PAF za sprawą celnego strzału Kacpra Burzyńskiego. 3:2 i pierwszy komplet punktów w roku 2026.
powiedział Dawid Krulikowski, stoper płońskiej jedenastki.
W tabeli PAF zajmuje 7 miejsce z dorobkiem 24 punktów. W następnej kolejce zagra na wyjeździe z Drukarzem Warszawa.












