niedziela, 1 lutego 2026 04:37
Reklama

Zaczęło się od reklamy, a skończyło na stracie pieniędzy

Zaczęło się od reklamy, a skończyło na stracie pieniędzy

Źródło: KPP Płońsk

45-letni mieszkaniec powiatu płońskiego trafił w internecie na ogłoszenie dotyczące inwestowania w papiery wartościowe. Sprawdził nazwę firmy. Gdy okazało się, że istnieje, postanowił zaryzykować. Wypełnił formularz, podał swoje dane, numer telefonu i przesłał zdjęcie prawa jazdy. Chwilę później otrzymał zaproszenie do znajomych na portalu społecznościowym od nieznanej kobiety. Niedługo potem zadzwoniła i przedstawiła się jako doradca inwestycyjny. Mówiła po polsku, z wyraźnym wschodnim akcentem.

Kobieta zapewniała 45-latka, że poprowadzi go krok po kroku. Mówiła o giełdzie, o zyskach, o tym, że „trzeba działać szybko”. Nie potrafiła jednak jasno wyjaśnić, w co dokładnie mają być inwestowane pieniądze. Dzwoniła kilka razy dziennie, naciskała, podtrzymywała kontakt. Do mieszkańca powiatu płońskiego dzwonił również mężczyzna, rzekomy współpracownik doradczyni inwestycyjnej. Ten sam akcent, ten sam schemat.

- Z czasem 45-latek dał się przekonać. Udostępnił numer karty płatniczej przypisanej do konta. Na telefonie zatwierdzał kolejne zgody, nie wczytując się w ich treść, licząc, że wszystko odbywa się zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Prawdopodobnie za namową rozmówców zainstalował też na swoim telefonie dodatkowy program lub aplikację, która miała ułatwić kontakt i obsługę inwestycji. Po pewnym czasie otrzymał wykres. Wynikało z niego, że „zarobił” 20 złotych. To miało być potwierdzenie, że system działa i że cała procedura jest bezpieczna. Wtedy pojawiła się kolejna propozycja. Większa inwestycja i większy zysk. Tym razem mężczyzna odmówił – informuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z KPP w Płońsku.

Niedługo później zauważył na koncie transakcję wykonaną kartą na kwotę blisko 760 złotych. To był moment, w którym pojawiły się wątpliwości. Zaczął szukać informacji i szybko zorientował się, że dokładnie w ten sposób działają oszuści. Próbował odzyskać pieniądze. Pisał maile na adres, który otrzymał od rzekomej doradczyni, jednak nie otrzymał odpowiedzi. W trakcie tych prób kontaktu jego telefon został zablokowany. Ekran całkowicie się zaciemnił i nie było możliwości wykonania jakiejkolwiek operacji. Prawdopodobnie sprawcy, wykorzystując wcześniej zainstalowaną aplikację, zdalnie zablokowali urządzenie. Wtedy mężczyzna zgłosił sprawę policjantom.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

SŁUCHAJ NAS ONLINE!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama